Nie wszystko w firmie stoi na Proxmoksie. Serwer plików na gołym Linuksie, konfiguracje aplikacji, dane spoza wirtualizacji — dla tych zasobów potrzeba czegoś innego niż Proxmox Backup Server. Tu do gry wchodzi BorgBackup.
Co robi BorgBackup
To narzędzie do backupu na poziomie plików i katalogów, nie całych maszyn wirtualnych. Dwie cechy wyróżniają je na tle prostszych rozwiązań: deduplikacja i szyfrowanie end-to-end.
- Deduplikacja. Powtarzające się bloki danych między kolejnymi kopiami zajmują miejsce tylko raz — repozytorium rośnie wolniej, niż sugerowałaby suma rozmiarów plików.
- Szyfrowanie po stronie klienta. Dane są zaszyfrowane, zanim opuszczą maszynę źródłową. Serwer, na którym leży kopia, nigdy nie widzi jej zawartości w formie jawnej.
- Kompresja. Mniejsze repozytorium, mniej danych do przesłania przy kopiach zdalnych.
- Wersjonowanie. Dostęp do wcześniejszych stanów plików, nie tylko najnowszej kopii.
Dlaczego to dobry wybór na kopię offsite
Dzięki deduplikacji i kompresji repozytorium BorgBackup jest na tyle małe, że przesłanie go do zdalnej lokalizacji — innego serwera, innego miasta — jest praktyczne nawet na skromniejszym łączu internetowym. To realizacja offsite'owej części zasady 3-2-1, bez potrzeby fizycznego przewożenia dysków.
Szyfrowanie po stronie klienta oznacza jedno: nawet ktoś, kto przejmie serwer docelowy, nie zobaczy Twoich danych bez klucza, którego tam nie ma.
BorgBackup i PBS nie konkurują ze sobą — uzupełniają się. Jak dokładnie łączę oba narzędzia w jedną strategię, opisuję w kolejnym artykule: PBS i BorgBackup w strategii 3-2-1.