Nowy pracownik zaczyna w poniedziałek. Do środy czeka jeszcze na dostęp do dysku sieciowego, bo ktoś zapomniał założyć mu konto w trzecim z pięciu systemów. Znajome? Odwrotny scenariusz jest gorszy: pracownik odchodzi, a jego konto w jednej z aplikacji żyje sobie dalej, bo nikt o nim nie pamiętał.
SSO rozwiązuje oba problemy naraz — bo obydwa mają to samo źródło: rozproszone, niepowiązane ze sobą konta.
Onboarding: jedno konto, wszystkie dostępy
Zamiast zakładać osobne konto w każdej aplikacji, tworzysz jedno konto w Keycloak i przypisujesz je do właściwych grup. Dostęp do poczty, CRM, dysku, wewnętrznych narzędzi — wszystko pojawia się naraz, od pierwszego dnia, nie w miarę jak ktoś sobie o tym przypomni.
Offboarding: jedno kliknięcie, nie pięć telefonów
Dezaktywacja konta w Keycloak odcina dostęp do wszystkich podłączonych systemów naraz. Nie ma już ryzyka, że ktoś zapomni o koncie w jednej z aplikacji, bo tej akurat nie było na liście do sprawdzenia.
Największym zagrożeniem po odejściu pracownika nie jest złośliwe działanie. Jest konto, o którym po prostu zapomniano.
Automatyzacja przez integrację z HR
Keycloak da się spiąć z systemem kadrowym — konto powstaje i trafia do właściwych grup automatycznie, na podstawie danych z HR, a nie ręcznego zgłoszenia „proszę założyć dostęp dla nowej osoby”.
Ile to wszystko kosztuje w praktyce, piszę w kolejnym artykule: ile kosztuje wdrożenie SSO (Keycloak).