Podwyżka cen VMware zwykle przychodzi listem od resellera, nie ogłoszeniem na blogu. Faktura na odnowienie licencji, kilka razy wyższa niż rok wcześniej. To właśnie ten moment zwykle uruchamia pytanie: czy da się to samo osiągnąć na Proxmoksie, bez tej presji finansowej. Da się — i bez przestoju całej infrastruktury naraz.
1. Inwentaryzacja i priorytety
Punkt wyjścia to lista maszyn wirtualnych: co robią, ile zasobów zużywają, które są krytyczne, a które mogą poczekać. Migrację zaczynam od mniej istotnych systemów — testowych, pomocniczych — zanim dojdzie do produkcji.
2. Instalacja Proxmoksa obok istniejącego VMware
Nowy hypervisor stawiam równolegle, na osobnym sprzęcie albo dokładanym hoście. VMware działa dalej, bez przerywania niczego, dopóki nowe środowisko nie przejdzie testów.
3. Import maszyn wirtualnych
Proxmox ma wbudowany importer, który konwertuje maszyny z formatu VMware (OVF/VMDK) bezpośrednio do własnego formatu. Dysk, konfiguracja i zainstalowany system trafiają na nowego hosta bez ręcznego przepisywania niczego od zera — licencje systemów operacyjnych zostają nietknięte.
4. Testy przed przełączeniem
Każda zmigrowana maszyna przechodzi test na nowym hoście, zanim stanie się produkcyjna — sieć, wydajność, integracje z innymi systemami. Dopiero wtedy następuje przełączenie.
5. Migracja właściwa, etapami
Maszyny przechodzą pojedynczo albo grupami, w oknach serwisowych poza godzinami szczytu. Przestój dotyczy tylko aktualnie migrowanej maszyny, na czas rzędu minut — nie całej infrastruktury.
6. Wyłączenie starego środowiska
Gdy wszystko działa na Proxmoksie i przechodzi okres obserwacji, stare środowisko VMware można bezpiecznie wygasić — razem z licencją, za którą nie trzeba już płacić.
Migracja nie polega na przeniesieniu wszystkiego jednej nocy. Polega na przenoszeniu po kawałku, aż nagle okazuje się, że stare środowisko jest już zbędne.
Po migracji naturalnym następnym krokiem jest zabezpieczenie nowego środowiska przed awarią pojedynczego hosta — piszę o tym w artykule o klastrach Proxmox i High Availability.