VoIP nie jest potrzebny każdej firmie od zaraz. Potrzeba pojawia się w konkretnych momentach — i te momenty zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać.
Sygnały, że czas na centralę VoIP
- Klienci czekają na połączenie bez informacji, w jakiej są kolejce.
- Konsultanci pracujący zdalnie nie mają dostępu do firmowego numeru.
- Rachunki za rozmowy międzynarodowe albo między oddziałami rosną bez kontroli.
- Stara centrala ISDN zbliża się do końca wsparcia operatora.
- Firma potrzebuje nagrywania rozmów albo integracji telefonii z systemem CRM.
Kto zyskuje najwięcej
- Firmy z obsługą klienta przez telefon. Kolejki i IVR porządkują ruch, którego nie da się sensownie obsłużyć bez nich.
- Zespoły rozproszone i zdalne. Jeden numer firmowy, niezależnie od tego, skąd łączy się pracownik.
- Firmy z kilkoma lokalizacjami. Wspólna numeracja wewnętrzna między oddziałami, bez kosztu połączeń między nimi.
Telefon, który tylko dzwoni, wystarczał dwadzieścia lat temu. Dziś klient oczekuje, że firma wie, kto dzwoni, zanim ktokolwiek podniesie słuchawkę.
Mała firma — czy to się opłaca?
Tak, nawet przy kilku numerach wewnętrznych. Koszt wdrożenia Asteriska nie rośnie liniowo z liczbą użytkowników tak, jak w płatnych rozwiązaniach chmurowych — raz skonfigurowana centrala obsługuje kolejnego pracownika praktycznie bez dodatkowego kosztu licencyjnego.
Jak Asterisk/FreePBX wypada na tle chmurowych centrali typu 3CX czy RingCentral, piszę w kolejnym artykule: Asterisk/FreePBX vs chmurowe centrale.