Chmura AWS nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla każdej firmy w każdym momencie. Jest jednak konkretnym rozwiązaniem dla konkretnych sytuacji — i te sytuacje zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać.
Sygnały, że czas rozważyć chmurę
- Sezonowe skoki ruchu. Sklep internetowy przed świętami, aplikacja rezerwacyjna w wakacje — obciążenie rośnie kilkukrotnie na krótki czas, a reszta roku wygląda inaczej.
- Starzejący się sprzęt serwerowy. Zamiast kupować nowy serwer za kilkanaście tysięcy złotych, przenosisz obciążenie do chmury i płacisz miesięcznie.
- Plany ekspansji. Nowy rynek, nowa lokalizacja — AWS ma centra danych w wielu regionach świata, gotowe od razu.
- Nieprzewidywalny wzrost. Firma nie wie, czy za rok będzie obsługiwać dwa razy więcej klientów, czy tyle samo — chmura skaluje się w obie strony bez przepłacania.
Czy potrzebny jest własny dział IT
Nie. Konfiguracja wymaga wiedzy specjalistycznej, ale to nie znaczy, że firma musi zatrudniać własny zespół chmurowy. Outsourcing wdrożenia i bieżącej opieki do zewnętrznego specjalisty jest częstą, sprawdzoną drogą — zwłaszcza dla firm, które chcą skorzystać z chmury bez budowania kompetencji od zera.
Pytanie nie brzmi „czy firma jest wystarczająco duża na AWS”. Brzmi: „czy obciążenie firmy jest wystarczająco zmienne, żeby elastyczność miała sens”.
Kiedy chmura NIE jest dobrym pomysłem
Przy bardzo stabilnym, przewidywalnym obciążeniu, bez planów rozwoju, czasem prościej i taniej zostać przy dobrze dobranym serwerze dedykowanym. Chmura nie jest uniwersalnie tańsza w każdym scenariuszu — jest tańsza tam, gdzie elastyczność ma realną wartość.
Skoro potrzeba jest jasna, pozostaje wybór dostawcy. Porównuję trzech głównych graczy w kolejnym artykule: AWS vs Azure vs Google Cloud.