„Audyt IT” to szeroki termin, więc warto rozbić go na konkretne elementy — bo dobry audyt nie kończy się na sprawdzeniu, czy antywirus jest aktualny.
Infrastruktura i bezpieczeństwo
Serwery, sieć, kopie zapasowe, aktualność oprogramowania, konfiguracja zabezpieczeń. Nie tylko czy coś działa dziś, ale czy jest odporne na typowe scenariusze awarii i czy dokumentacja odpowiada temu, co faktycznie stoi w serwerowni.
Plan ciągłości działania
Odpowiedź na pytanie, co się stanie przy awarii kluczowego elementu infrastruktury: czy jest kopia zapasowa, czy ktokolwiek sprawdzał, że da się z niej odtworzyć dane, i ile realnie potrwa powrót do pracy.
Przegląd kosztów
Licencje, abonamenty i usługi, za które firma płaci — czasem od lat, czasem bez pewności, czy nadal są potrzebne. To jeden z elementów audytu, który najszybciej pokazuje konkretne oszczędności.
Dobór rozwiązań i dostawców
Niezależna ocena, czy obecne rozwiązania są dopasowane do potrzeb firmy, czy raczej do interesu dostawcy, który je sprzedał.
Porządkowanie po poprzednim wykonawcy
Inwentaryzacja haseł, kont administracyjnych i dokumentacji — częsty punkt wyjścia, gdy firma zmienia informatyka i zostaje bez pełnej wiedzy o własnej infrastrukturze.
Plan rozwoju IT
Rekomendacje dopasowane do budżetu i realnych potrzeb firmy — nie lista życzeń, tylko konkretne kroki na najbliższe miesiące i lata.
Audyt, który sprawdza tylko sprzęt, pomija połowę ryzyka. Dokumentacja i koszty bolą firmę równie często jak awaria serwera — tylko ciszej.
Ile to wszystko kosztuje i ile trwa, piszę w kolejnym artykule: ile kosztuje audyt IT.